Historia depilacji

Choć kanony piękna ulegały na przestrzeni tysiącleci licznym przemianom, to jednak pragnienie ich osiągania było stałe dla różnych epok. Od zawsze kobiety (i mężczyźni) stosowali różnego rodzaju zabiegi, aby tylko osiągnąć efekt zbliżający ich do „ideału”.
Ciało dyscyplinowano w różny sposób. Dla współczesnych badaczy historii dbania od urodę nie jest nowością, iż operacje plastyczne były popularnymi zabiegami już w Starożytnym Egipcie.
Niemniej jednak zaskakiwać może fakt, że „depilację” stosowano jeszcze dawniej – bo w okresie prehistorycznym. Pierwsze maszynki były rzecz jasna prymitywnymi narzędziami, wykonanymi z ostrych kamieni. Takie „golenie” było spowodowane kwestiami praktycznymi – gęste futro neandertalczyka było latem skracane, zaś zimą – zapuszczane.

Sztukę usuwania zbędnego owłosienia ze względów estetycznych zapoczątkowano w Starożytnym Egipcie. Również narzędzia do depilacji uległy ewolucji – korzystano wtedy z ostrych muszelek, oszlifowanych kamieni, ale również wosku, preparatów na bazie miodu i żywicy, cukru, cytryn czy oliwy.
Depilacja w wyższych kręgach społecznych była koniecznością – z usuwaniem włosów wiązał się również rytuał wstępowania na tron nowego faraona. Władca Egiptu, zanim objął tron musiał ogolić swoje ciało całkowicie podczas bolesnego zabiegu niewielkimi szczypcami…
Również w starożytnej Grecji oraz Rzymie usuwanie owłosienia było na porządku dziennym. Dotyczyło to zwłaszcza klas wyższych oraz kapłanek w świątyniach. Metody były już nieco inne niż w Egipcie – stosowano na przykład pęsety, ale zazwyczaj podczas kąpieli, w łaźniach (minimalizowało to dyskomfort), używano pasty z żywicy i smoły – ówczesnego „wosku do depilacji”…
Dobra passa depilacji trwała aż do epidemii dżumy w XIV wieku. Zamknięto wtedy większość łaźni (uznanych za ogniska choroby). Dodatkowo panujące obyczaje, dużo mniej swobodne niż w starożytności sprawiły, że zwyczaj usuwania owłosienia z ciała został porzucony.

Dopiero w XX stuleciu zaczęto znowu popularyzować depilację. Zaczęło się od usuwania owłosienia spod pach (za sprawą pewnej reklamy z 1915 roku – „Letnia sukienka i współczesny taniec razem wymuszają usuwanie zbędnego owłosienia”), najpierw w USA, a później w innych krajach. Producenci maszynek do golenia aż zacierali ręce… A obszar podlegający depilacji wciąż się powiększał. W latach 40 XX wieku przyszedł czas na gładkie nogi, a popularyzacja bikini dekadę później – wiązała się z depilacją okolic intymnych.

Jeżeli chodzi o dostępne środki do zabiegu, to poza „tradycyjnym” już woskiem czy maszynkami do golenia, wynaleziono depilatory oraz (w roku 1940) chemiczne środki do depilacji. Pierwsze produkty tego typu dalece różniły się od współczesnych skutecznością. Nie pachniały też najlepiej.

Obecnie – usuwamy zbędne owłosienie niemal z każdej części ciała – wyjątkiem są pukle na głowie. Gładka skóra to atrybut kobiecości. Pomaga nie tylko zachować piękne ciało, ale również wysoki poziom higieny. Rynek środków i usług pozwalających na profesjonalną depilację również uległ rozwojowi.  Nie tylko możemy korzystać w domu ze specjalistycznych depilatorów, wosków, kremów czy nowoczesnych maszynek. Zabieg depilacji możemy również powierzyć obsłudze specjalnego salonu. Tam możemy poddać się usuwaniu owłosienia za pomocą wosku, elektrolizy czy nawet lasera… A kosmetolodzy w kwestii metod depilacji wciąż nie powiedzieli ostatniego słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *